| Historia pojazdu |
|
|
|
Przez pierwsze lata po zakończeniu II Wojny Światowej komunikacja publiczna w zniszczonej Warszawie funkcjonowała w oparciu o amerykańskie ciężarówki z demobilu. Stopniowo – ze względu na wysoki stopień zniszczeń taboru i infrastruktury - przywracano do ruchu linie tramwajowe, a od 1946 roku uruchomiono komunikację trolejbusową, wykorzystującą stare radzieckie trolejbusy pochodzące z Kijowa. Największym problemem był brak taboru – wszystkie pojazdy charakteryzowały się wysokim stopniem wyeksploatowania. Podobna sytuacja miała miejsce niemal w całym kraju. Odbiorem dwóch pierwszych partii autobusów z Francji kierował inż. Kubalski – pierwszy powojenny dyrektor MZK Warszawa. To była wielka wyprawa, gdyż pojazdy przejechały przez wszystkie strefy okupacyjne Niemiec oraz przez czeską Pragę. Ze względów ekonomiczno-organizacyjnych, od 1948 roku pojazdy transportowano drogą kolejową. Duże partie tych autobusów trafiły również do placówek PKS na terenie całego kraju – autobusy te charakteryzowały się innym schematem malowania oraz posiadały bagażnik dachowy. Pewna liczba pojazdów trafiła również na wyposażenie wojska. Stosunkowo niewiele autobusów trafiło do komunikacji miejskiej poza stolicą, m.in. w 1949 roku do Katowic. Więcej informacji o chaussonach w Warszawie na stronie przegubowiec.com. Ze względu na ochłodzenie w stosunkach na osi wschód-zachód, od 1950 roku dostawy autobusów Chausson zastąpiono węgierskimi autobusami Mavag. W 1953 roku doszło do wielkiej unifikacji taboru autobusowego w całym kraju. Po pierwsze – podpisano porozumienie pomiędzy Ministerstwem Komunikacji, któremu podlegał PKS a Ministerstwem Gospodarki Komunalnej (zarządzającym komunikacja miejską) o przekazywaniu taboru autobusowego na potrzeby tworzących się zakładów komunikacyjnych w miastach; po drugie – doprowadzono do relokacji taboru komunikacji miejskiej, gromadząc mavagi na południu kraju, chaussony w centrum, a pojazdy poniemieckie na północy. W ten sposób warszawskie mavagi (przez warsztaty naprawcze w Katowicach) trafiły m.in. do Krakowa, Katowic, Częstochowy, Nysy czy Nowego Sącza w zamian za chaussony. Autobusy Chausson były więc najbardziej związane z komunikacją miejską lat przez większość lat 50. Z wyjątkiem krótkiego okresu eksploatacji radzieckich autobusów ZIS, przekazanych następnie do Kalisza i Poznania, stanowiły wyłączny rodzaj taboru autobusowego. Mimo bardzo intensywnego trybu eksploatacji w trudnych warunkach, autobusy te wykazały się wyjątkową trwałością. Wiadomo nawet, że francuski producent odkupił z Warszawy kilka egzemplarzy wyeksploatowanych chaussonów w celach udowodnienia solidności budowy na potrzeby kampanii marketingowej. KMKM od wielu lat zabiega o uratowanie dla potomności przedstawiciela tej kultowej i już nieco zapomnianej serii warszawskich autobusów. Od 1985 w inwentarzu Muzeum Techniki znajduje się ostatni warszawski Chausson APH 522 z 1959 roku. KMKM wielokrotnie zwracał się do Muzeum Techniki z propozycjami ratowania tego cennego zabytku. Wszystkie zostały jednak odrzucone, a autobus jako „mało wartościowy” trafił w stanie posuniętej degradacji do filii muzeum w Chlewiskach, gdzie pozostaje pilnie strzeżoną, wstydliwą tajemnicą.
Tymczasem nasze stowarzyszenie zakupiło w Belgii starszy model chaussona, odpowiadający warszawskim autobusom z dostaw 1947-1949. Po latach przygotowań do naprawy autobusu przychodzi właśnie czas jego odbudowy. W maju 2011 pojazd trafił do wyspecjalizowanego warsztatu naprawczego, a w końcu roku planowane jest jego lakierowanie we współpracy z Miejskimi Zakładami Autobusowymi Sp. z o.o. Mamy nadzieję, że w pełni zrekonstruowany chausson będzie gwiazdą Dni Transportu Publicznego 2012 roku.
|



